Kiedy w sierpniu 2007 roku ukazała się na rynku gra studia Irrational Games, BioShock, na rynku branży elektronicznej rozrywki zawrzało. Powodów ku temu było wiele, ale najważniejszym z nich był fakt, że deweloperzy do gatunku FPS podeszli w sposób gwarantujący nie tylko dobrą akcję, ale również dobre traktowanie linii fabularnej.
BioShock z miejsca zyskał sobie ogrom fanów, lata 50-te i niezwykle bogaty świat Rapture kusiły swoim nietuzinkowym pięknem. Cała zresztą linia fabularna była utrzymana w niezwykłym klimacie, toteż od gry naprawdę ciężko było się oderwać. Na szczęście dla graczy projekt ten wydany został zarówno na konsolę Xbox 360, jak i PlayStation 3 i komputery klasy PC.
Mamy rok 2010. Wielkimi krokami zbliża się premiera sequela - BioShock 2. I znów to samo studio deweloperskie, tyle że pod inną nazwą, wciągnie nas w realia niezwykle sugestywnego Rapture. Tyle, że tym razem nie wcielimy się w rolę zwykłej osoby, a pokierujemy losami Big Daddy'ego, jednego z pierwszych modeli prototypowych zresztą, wyruszając na krucjatę przeciwko Big Sisters.
Zapowiada się nieźle, może nie pod względem grafiki, bo ta nie zmieniła się znacznie, ale ponownie pod względem fabularnym. Bez wątpienia BioShock 2 to jedna z gier, na które warto czekać.
poniedziałek, 11 stycznia 2010
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz